Zdrada w Rodzinie: Odkrycie, które Zmieniło Wszystko
„Mamo, jak się dzisiaj czujesz?” – zapytałam, próbując ukryć drżenie w głosie. Wiedziałam, że mama nie lubiła mówić o swoim zdrowiu, ale czułam, że muszę zapytać. Było to nasze codzienne rytuał, rozmowa przez telefon, która miała mnie uspokoić i dać pewność, że wszystko jest w porządku. Ale tego dnia coś było inaczej. Jej głos brzmiał bardziej żywo niż zwykle, co powinno mnie ucieszyć, ale zamiast tego poczułam niepokój.
„Och, kochanie, czuję się świetnie! Właśnie wróciłam z zakupów z Anią. Kupiłyśmy sobie nowe sukienki na lato!” – odpowiedziała z entuzjazmem.
Zamarłam. Sukienki? Zakupy? Przecież te pieniądze miały być na jej leki! Przez ostatnie miesiące oszczędzałam każdy grosz, odmawiając sobie wielu rzeczy, żeby tylko móc jej pomóc. Jak mogła tak beztrosko wydawać te pieniądze?
„Mamo, przecież mówiłaś, że potrzebujesz pieniędzy na lekarstwa…” – zaczęłam ostrożnie.
„Och, nie martw się tym teraz, kochanie. Wszystko jest pod kontrolą” – odpowiedziała szybko, jakby chciała zakończyć temat.
Ale ja nie mogłam tak po prostu tego zostawić. Coś we mnie pękło. Po zakończeniu rozmowy poczułam się zdradzona i oszukana. Jak mogła tak postąpić? Przez całe życie starałam się być dobrą córką, wspierać ją w każdy możliwy sposób. A teraz okazało się, że moje poświęcenia były na marne.
Przez kilka dni chodziłam jak w transie. Nie mogłam się skupić na pracy, myśli krążyły wokół tego jednego tematu. Czy to możliwe, że moja własna matka mnie oszukiwała? Zaczęłam przypominać sobie różne sytuacje z przeszłości, które teraz nabierały nowego znaczenia. Te wszystkie razy, kiedy mówiła, że musi iść do lekarza, a potem okazywało się, że była u koleżanki na kawie. Czy to wszystko było kłamstwem?
Postanowiłam porozmawiać z Anią, przyjaciółką mamy. Może ona będzie w stanie mi coś wyjaśnić. Spotkałyśmy się w małej kawiarni na rogu ulicy. Ania była zdziwiona moim pytaniem.
„Kasia, twoja mama nigdy nie mówiła mi o żadnych problemach zdrowotnych. Zawsze wydawała się być w świetnej formie” – powiedziała z lekkim uśmiechem.
To był kolejny cios. Jak mogłam być tak ślepa? Jak mogłam nie zauważyć tego wcześniej? Wróciłam do domu z ciężkim sercem i postanowiłam skonfrontować się z mamą.
Kiedy zadzwoniłam do niej wieczorem, byłam zdecydowana dowiedzieć się prawdy.
„Mamo, musimy porozmawiać” – zaczęłam bez zbędnych wstępów.
„O czym chcesz rozmawiać, kochanie?” – zapytała z udawaną niewinnością.
„O twoim zdrowiu i o pieniądzach, które ci wysyłałam” – powiedziałam stanowczo.
Przez chwilę panowała cisza po drugiej stronie słuchawki. Czułam, jak serce bije mi w piersi.
„Kasia… ja… nie chciałam cię martwić” – zaczęła niepewnie.
„Nie chciałaś mnie martwić? Mamo, przez cały czas myślałam, że jesteś chora! Że potrzebujesz tych pieniędzy na leki! A ty je wydawałaś na zakupy i przyjemności!” – wybuchłam.
„Kasia, proszę… Ja po prostu chciałam trochę normalności w życiu. Po śmierci twojego ojca wszystko się zmieniło. Czułam się taka samotna i… te pieniądze dawały mi trochę radości” – tłumaczyła się łamiącym głosem.
Z jednej strony rozumiałam jej potrzebę ucieczki od smutku i samotności. Ale z drugiej strony czułam się zdradzona i wykorzystana. Jak mogła tak postąpić wobec mnie?
Po tej rozmowie nasze relacje stały się napięte. Przez długi czas unikałam kontaktu z mamą. Potrzebowałam czasu, żeby przemyśleć wszystko i zastanowić się nad naszymi relacjami.
Czy kiedykolwiek będę mogła jej znowu zaufać? Czy nasza relacja kiedykolwiek wróci do normy? A może to odkrycie zmieniło wszystko na zawsze? To pytania, które wciąż pozostają bez odpowiedzi.