Nowe BMW i3 2026: 906 km zasięgu i 400 kW ładowania. Czy zaczyna się nowa era Serii 3?
Nazwa BMW i3 może być myląca. Wielu kierowców pamięta niewielkiego, futurystycznego hatchbacka, który pojawił się na drogach ponad dekadę temu. Nowe BMW i3 nie jest jednak jego bezpośrednim następcą.
Tym razem mamy do czynienia z pełnowymiarową elektryczną limuzyną, która ma przenieść charakter BMW Serii 3 do świata samochodów elektrycznych.
I nie jest to jedynie kolejna elektryczna odmiana istniejącego modelu. BMW i3 jest drugim samochodem zbudowanym według nowej koncepcji Neue Klasse i wykorzystuje zupełnie nową architekturę elektryczną, elektronikę, system multimedialny oraz rozwiązania odpowiedzialne za prowadzenie samochodu.
Produkcja seryjna BMW i3 rozpoczęła się 6 sierpnia 2026 roku w zakładzie BMW Group w Monachium. Pierwsze samochody mają trafić do klientów jesienią 2026 roku.
To nie jest dawne BMW i3
Zacznijmy od najważniejszego wyjaśnienia.
Pierwsze BMW i3 było niewielkim miejskim samochodem elektrycznym o bardzo charakterystycznej konstrukcji. Nowy model noszący tę samą nazwę reprezentuje zupełnie inną kategorię.
Nowe BMW i3 jest elektryczną limuzyną nawiązującą swoim charakterem do Serii 3 – jednego z najważniejszych modeli w historii BMW.
Producent podkreśla długi rozstaw osi, krótkie zwisy, opadającą ku tyłowi linię szyb oraz szeroką sylwetkę. Charakterystyczna atrapa chłodnicy BMW została połączona z reflektorami w jedną sygnaturę świetlną, natomiast z tyłu zastosowano poziomo poprowadzone światła.
Nie jest to więc próba stworzenia dziwnego „samochodu przyszłości”. BMW wyraźnie chce, aby kierowca patrzący na i3 nadal widział sportową limuzynę tej marki.
469 KM i napęd na cztery koła
Pierwszą oferowaną wersją jest BMW i3 50 xDrive.
Samochód wykorzystuje dwa silniki elektryczne – jeden na przedniej, a drugi na tylnej osi. Łączna moc układu wynosi 345 kW, czyli 469 KM, natomiast maksymalny moment obrotowy to 645 Nm.
Oznaczenie xDrive oznacza napęd na cztery koła.
Za napęd odpowiada najnowsza, szósta generacja technologii BMW eDrive. Na tylnej osi pracuje silnik synchroniczny ze wzbudzeniem elektrycznym, a z przodu silnik asynchroniczny.
Ale moc nie jest tutaj najbardziej interesującą liczbą.
Nawet 906 kilometrów zasięgu
Problemem samochodów elektrycznych przez lata pozostawał zasięg. W przypadku nowego BMW i3 producent podaje wartości, które jeszcze niedawno kojarzyły się raczej z samochodami z silnikiem Diesla.
BMW i3 50 xDrive ma oferować od 758 do 906 kilometrów zasięgu według WLTP, zależnie od konfiguracji samochodu.
Oficjalne zużycie energii wynosi od około 13,5 do 16,1 kWh/100 km.
906 kilometrów oczywiście nie oznacza, że każdy kierowca przejedzie dokładnie taki dystans.
WLTP jest ustandaryzowaną procedurą pomiarową. Rzeczywisty zasięg będzie zależał między innymi od temperatury, prędkości, rodzaju trasy, wykorzystania ogrzewania lub klimatyzacji, opon, wyposażenia samochodu oraz stylu jazdy.
Szczególnie zimą i podczas szybkiej jazdy autostradowej należy spodziewać się niższych wyników.
Mimo wszystko deklarowany zasięg pokazuje, jak szybko rozwija się technologia samochodów elektrycznych.
Jeszcze kilka lat temu 400–500 kilometrów uważano za bardzo dobry rezultat. Teraz BMW przekracza granicę 900 kilometrów w homologacji WLTP.
Dziesięć minut przy ładowarce może wystarczyć na ponad 400 km
Jeszcze ciekawiej wygląda ładowanie.
BMW zastosowało instalację 800 V, dzięki której i3 może przyjmować prąd stały z mocą nawet 400 kW.
Według producenta dziesięć minut ładowania w odpowiednich warunkach może zwiększyć zasięg nawet o 423 kilometry według WLTP.
To potencjalnie bardzo ważna zmiana.
W przypadku długiej podróży kierowcy zwykle bardziej interesuje nie całkowity czas ładowania od 0 do 100 procent, ale odpowiedź na inne pytanie:
ile kilometrów mogę odzyskać podczas krótkiego postoju na kawę?
Jeżeli infrastruktura ładowania będzie w stanie wykorzystać możliwości samochodu, kilkunastominutowa przerwa może w wielu sytuacjach wystarczyć do kontynuowania dalekiej podróży.
Trzeba jednak pamiętać o jednym ograniczeniu – ładowarki oferujące rzeczywistą moc zbliżoną do 400 kW nadal nie są dostępne wszędzie.
Samochód może więc być technicznie gotowy na bardzo szybkie ładowanie, ale kierowca potrzebuje jeszcze odpowiedniej infrastruktury.
Samochód może stać się magazynem energii
Nowe BMW i3 obsługuje również ładowanie dwukierunkowe.
Oznacza to, że energia nie musi płynąć wyłącznie z sieci do samochodu.
BMW przewiduje trzy rozwiązania:
- Vehicle-to-Load (V2L) – możliwość zasilania urządzeń energią z akumulatora samochodu,
- Vehicle-to-Home (V2H) – wykorzystanie samochodu jako magazynu energii dla domu,
- Vehicle-to-Grid (V2G) – możliwość współpracy akumulatora samochodu z siecią energetyczną.
W przypadku V2L wymagany jest odpowiedni pakiet wyposażenia AC Charging Professional. Dostępność i praktyczne wykorzystanie funkcji V2H oraz V2G będą również zależne od infrastruktury i rozwiązań dostępnych na konkretnym rynku.
To pokazuje jednak kierunek, w którym zmierza elektromobilność.
Akumulator samochodu przestaje być wyłącznie „bakiem na prąd”. Może w przyszłości pełnić rolę dużego mobilnego magazynu energii.
Heart of Joy – komputer, który ma odpowiadać za charakter BMW
BMW od dziesięcioleci buduje swoją markę wokół prowadzenia samochodu.
Dlatego jednym z najciekawszych elementów i3 jest rozwiązanie nazwane Heart of Joy.
To wysoko wydajny komputer, który zarządza między innymi układem napędowym i dynamiką samochodu. Według BMW reaguje nawet dziesięć razy szybciej niż stosowane wcześniej systemy.
Brzmi to technicznie, ale dla kierowcy efekt ma być stosunkowo prosty: samochód powinien szybciej reagować na zmianę położenia kierownicy, pedału przyspieszenia czy utratę przyczepności.
System integruje również odzyskiwanie energii podczas hamowania.
BMW twierdzi, że pozwala to wykorzystywać hamowanie rekuperacyjne częściej, również podczas pokonywania zakrętów, bez pogarszania stabilności samochodu.
Dopiero niezależne testy drogowe pokażą, jak duża jest różnica w codziennej jeździe, ale sam pomysł jest interesujący.
W samochodach elektrycznych przewaga producentów coraz częściej nie wynika już tylko z mocy silnika czy pojemności akumulatora, ale właśnie z oprogramowania sterującego całym pojazdem.
Nowe podejście do kokpitu
Duża zmiana nastąpiła także we wnętrzu.
BMW i3 otrzymało system BMW Panoramic iDrive.
Producent nadal podkreśla charakterystyczną dla BMW orientację kokpitu na kierowcę, ale sposób prezentowania informacji został mocno zmieniony.
Samochody coraz bardziej przypominają urządzenia cyfrowe, a BMW próbuje znaleźć kompromis pomiędzy dużą ilością informacji a ograniczeniem liczby elementów rozpraszających uwagę kierowcy.
W bogatszych konfiguracjach dostępny jest również BMW 3D Head-Up Display, który wyświetla najważniejsze informacje w polu widzenia kierowcy.

Ile kosztuje BMW i3 w Polsce?
Tutaj dochodzimy do szczególnie interesującego punktu.
BMW podało już oficjalne ceny dla polskiego rynku.
BMW i3 50 xDrive w standardowej wersji ma kosztować od 290 000 zł.
Pierwsza specjalna odmiana BMW i3 50 xDrive First Edition została wyceniona od 331 900 zł. W jej wyposażeniu znajdują się między innymi pakiet M Sport, BMW Iconic Glow oraz BMW 3D Head-Up Display.
Oczywiście cena dobrze wyposażonego egzemplarza może być znacznie wyższa.
Mimo to podstawowe 290 tys. zł pokazuje, gdzie BMW chce pozycjonować nowy model – zdecydowanie w segmencie premium, ale nie jako egzotyczny samochód elektryczny dla bardzo wąskiego grona klientów.
Czy ponad 900 km zasięgu rozwiązuje problem samochodu elektrycznego?
W dużej części może go zmniejszyć, ale nie całkowicie.
Jeżeli kierowca mieszka w domu i może ładować samochód nocą, elektryczne BMW z tak dużym zasięgiem może być niezwykle wygodne.
Większość codziennych podróży nie będzie wymagała korzystania z publicznych ładowarek.
Sytuacja wygląda inaczej w przypadku osoby mieszkającej w bloku bez własnego miejsca parkingowego i punktu ładowania.
Wtedy nawet samochód dysponujący ogromnym zasięgiem nadal trzeba od czasu do czasu zabrać na publiczną ładowarkę.
Dlatego przy zakupie elektryka warto patrzeć nie tylko na deklarowany zasięg, ale również na własny sposób użytkowania samochodu.
Największe zalety BMW i3 2026
Na podstawie ujawnionych dotychczas informacji najmocniejsze strony samochodu wyglądają bardzo obiecująco:
- zasięg do 906 km WLTP,
- instalacja 800 V,
- ładowanie DC z mocą do 400 kW,
- do 423 km dodatkowego zasięgu po około 10 minutach szybkiego ładowania,
- 469 KM,
- napęd xDrive,
- funkcje V2L, V2H i V2G,
- zupełnie nowa architektura elektroniczna,
- produkcja w fabryce BMW w Monachium.
To zestaw parametrów, który pozwala traktować i3 nie tylko jako elektryczną alternatywę dla Serii 3, ale jako jeden z najbardziej technologicznie zaawansowanych modeli w obecnej gamie BMW.
Są też znaki zapytania
Nie wszystko można jednak ocenić na podstawie specyfikacji.
Pierwszym pytaniem jest rzeczywisty zasięg przy polskich warunkach zimowych i podczas jazdy autostradą z prędkością 120–140 km/h.
Drugim – dostępność szybkich ładowarek pozwalających naprawdę wykorzystać 400 kW mocy.
Trzecim będzie koszt dodatkowego wyposażenia. BMW tradycyjnie oferuje rozbudowaną listę opcji, więc różnica pomiędzy ceną katalogową a ceną atrakcyjnie skonfigurowanego samochodu może być znaczna.
Najważniejsze pytanie dotyczy jednak charakteru auta.
Seria 3 przez dekady budowała swoją reputację dzięki prowadzeniu. Dopiero pierwsze niezależne testy pokażą, czy cięższe, elektryczne i znacznie bardziej cyfrowe i3 zachowa coś z tego charakteru.
BMW i3 kontra samochód spalinowy – wybór nie jest oczywisty
Przejście na samochód elektryczny nie ma takiego samego sensu dla każdego kierowcy.
Osoba przejeżdżająca codziennie kilkadziesiąt kilometrów i posiadająca własną instalację ładowania może korzystać z i3 zupełnie inaczej niż przedstawiciel handlowy pokonujący każdego dnia setki kilometrów po całej Polsce.
Ważna jest również cena energii.
Ładowanie samochodu w domu może być znacznie tańsze niż częste korzystanie z najszybszych publicznych ładowarek.
Dlatego porównując elektryka z samochodem benzynowym lub Dieslem, warto obliczyć własny koszt przejechania 100 kilometrów zamiast opierać się wyłącznie na danych katalogowych.
Nowe BMW i3 może być jednym z ważniejszych modeli marki ostatnich lat
Nowe BMW i3 jest interesujące nie dlatego, że ma ogromny ekran albo wyjątkowo dużą moc.
Znacznie ważniejsze jest to, że pokazuje, jak BMW wyobraża sobie swoją podstawową sportową limuzynę w epoce elektromobilności.
Z jednej strony nadal mamy klasyczne elementy: czterodrzwiowe nadwozie, sportowe proporcje, napęd na cztery koła i wyraźne skupienie na kierowcy.
Z drugiej pojawiają się architektura 800 V, ładowanie 400 kW, ponad 900 kilometrów deklarowanego zasięgu, ładowanie dwukierunkowe oraz komputery zarządzające dynamiką pojazdu.
BMW rozpoczęło seryjną produkcję modelu w Monachium 6 sierpnia 2026 roku, a pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów jesienią.
Jeżeli wartości dotyczące zasięgu i szybkości ładowania potwierdzą się w niezależnych testach, nowe i3 może być jednym z samochodów, które zaczną usuwać jeden z największych argumentów przeciwko elektromobilności – obawę przed długimi podróżami.
Nie oznacza to jeszcze końca samochodów spalinowych.
Pokazuje jednak, że różnica pomiędzy wygodą podróżowania elektrykiem a klasycznym samochodem staje się coraz mniejsza.